Dezyderata

Planowałem podrzucić Wam pozytywną muzyczkę na słoneczny dzień, w końcu już czerwiec. Jak jest za oknem wiemy, bo już ciężko to wytrzymać. Będzie więc coś w okolicznym klimacie i przedstawię Wam bardzo ciekawą rzecz – Dezyderatę. Trochę pod te smugi deszczu, trochę na dodanie mocy w wyczekiwaniu na słońce, ale głównie dlatego, że rzecz niesamowita.

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj też innych, nawet tępych i nieświadomych. Oni też mają swoją opowieść.” Tak zaczyna się rzeczony tekst w wersji Piwnicy Pod Baranami – wersji, którą Wam tutaj przedstawię. Całość możecie przeczytać tutaj. Ale polecam najpierw posłuchać, wtedy wydzwięk jest mocniejszy.

Dezyderata, z łaciny oznacza „rzeczy pożądane”. Słowa, napisane przez amerykańskiego prawnika i ekonomistę Maksa Ehrmanna, jako prezent bożonarodzeniowy dla swoich znajomych, pod koniec lat dwudziestych zeszłego wieku. Miał chłopak gest, bo tekst stał się ponadczasowy :) Kilkanaście lat później, w roku 1950, został opublikowany w cotygodniowej gazetce parafialnej w kościele w Baltimore. Stąd tekst został zapożyczony i rozpowszechniony do szerszego grona, stając się szybko tekstem docenianym i coraz częściej przedrukowywanym. Stąd też powstała błędna interpretacja pochodzenia i daty, która została dołączona do tekstu utworu. 1692 to data założenia kościoła, a nie napisania Dezyderaty, no i autor nie jest anonimowy. Trochę szkoda, bo nadawałoby to całej historii ciekawych barw.

Tekst każdy zinterpretuje osobiście. Ciężko nie powiedzieć, że jest napisany świetnie, trudno się nie zgadzać z zawartymi tam wskazówkami, wiele warto sobie zapamiętać i wziąć do serca. Tekst ponadczasowy i uniwersalny. Wspaniałe dzieło. Używany jest do leczenia depresji, jest związany też z organizacjami Anonimowych Alkoholików gdzie jest często odczytywany lub śpiewany. Jest w nim zawarta wielka moc i energia.

Tekst Dezyderaty swojego czasu zinterpretował polski raper Sokół i jego wersja jest nawet całkiem rozpowszechniona wśród młodzieży. Czas przypomnieć o oryginale! :)

Zapraszam do słuchania i kontemplacji w te czerwcowe-jesienne dni ;)

Dziękujemy Ci Maksie Ehrmannie!

 

kacper