Z Sandomierza do Nowego Jorku – The Mix-Up

Nowy Jork, Sandomierz i nielegalne CD :) Mam Wam jedną ciekawą historię do opowiedzenia i jeden naprawdę dobry album do zaprezentowania. Dziś krótko i treściwie. Gotowi? :)

Rzecz się tyczy albumu o nazwie The Mix-Up zespołu Beastie Boys. Zapraszam.


Youtube lubi się krzaczyć na tym filmiku, tutaj link – http://www.youtube.com/watch?v=5zcTYDqnj3w

Nowojorskie chłopaki z Beastie Boys kojarzą się raczej z hip-hopem czy rapem, ewentualnie punkiem, a ta płytka jest hmm… jazzowa :) Płyta wydana w 2007 roku to efekt ponad 25-letniego doświadczenia muzyków, więc mamy album dojrzały, dopracowany i pewny swego. Całość jest bardzo bujająca, głównie za sprawą pięknie brzmiących i wibrujących nam w uszach świetnych linii basu. Basu, na którym wymiatał, zmarły w zeszłym roku Adam Yauch znany jako MCA. (Goodnight Sweet Prince)  Nie będę ukrywał, że bas jest według mnie najsilniejszą stroną tej płyty i robi naprawdę dużo roboty :) Płyta jest w całości instrumentalna o bardzo szerokim zakresie instrumentów, nawet nie trudziłem się liczyć. Rewelacyjne otwarcie i równie dobre zakończenie. Album jest trochę nostalgiczny, trochę mroczny, momentami wesoły, acz zdecydowanie jest to materiał na wieczorne i spokojne odsłuchy.

imgp6366

Jak poznałem te dźwięki? :) Oczywiście podczas autostopowania! :D Jechałem kiedyś z Krakowa do Lublina. Klasyczna miejscówka – Meksyk na Nowej Hucie. Trzydzieści minut standardowego łapania taryfy i w pewnym momencie zatrzymuje się kierowca – ale jadący w kierunku Krakowa. Trochę mnie to zdezorientowało – facet stoi ciągle na drodze i krzyczy do mnie czy nie chcę do Sandomierza. :) Sandomierz zawsze spoko, więc odkrzykuję, że tak. Facet zawraca i już po chwili ciśniemy na wschód. Chwila gadki i temat szybko schodzi na muzykę. Wspólne przytaknięcie co do epickości Pink Floyd i już byliśmy przyjaciółmi. :) Koleś był naprawdę ciekawy i bardzo ekspresyjnie opowiadał mi o swoich wybrykach w młodości. :) Miał całkiem pokaźną kolekcję płyt CD, którymi zaczął przerzucać w odtwarzaczu, puszczając całkiem dużo dobrych rzeczy :) I naprawdę mam to na myśli – wtedy po raz pierwszy usłyszałem Caravan Palace, Parova Stelara, Koop czy właśnie The Mix-Up Beastie Boys! :) To było świetne i droga do Sandomierza minęła zawodząco szybko. No ale trzeba wysiadać, żegnam się, a chłopak zbiera te płytki kolorowe i własnoręcznie przegrywane i mi je wręcza. Chwila zawahania, ale koleś nalega, więc biorę, przecież naprawdę dobra muza. I w tym momencie ten kierowca powiedział jedne z najfajniejszych słów jakie słyszałem:

„Bo muzyką trzeba się dzielić.”

Trudno się nie zgodzić! :) No to już byłem w siódmym niebie, że mnie taka dobra sytuacja spotyka i radośnie wysiadłem. Dodał jeszcze – „No bo wiesz, ja przekaże muzykę tobie, a ty następnym osobom”. I wiecie co? Kierowca miał rację – mijają jakieś 3 lata od tamtej sytuacji a ja rzeczywiście mam ku temu świetną okazję! :D

Ktoś chętny na wycieczkę z Sandomierza do Nowego Jorku z chłopakami z Beastie Boys? :)

 

kacper